Polska winem słynąca

Brzmi dziwnie? I słusznie, na razie Polska nie należy do winiarskiej czołówki. Jednak z roku na rok w Polsce powstaje coraz więcej nowych winnic, a kultura picia wina powoli wchodzi nam w krew. Pod koniec 2016 roku, wino miało 7 procent udziału w rynku alkoholi w Polsce – od początku XXI wieku to dwukrotny wzrost. Polacy coraz chętniej rezygnują z innych trunków na rzecz wina i coraz chętniej sami zakładają przydomowe winnice.

Czy w Polsce uprawa winorośli jest w ogóle możliwa?

Jak najbardziej. Szacuje się, że w Polsce istnieje obecnie około 380 zarejestrowanych winnic, z czego większość powstała w ostatnich latach. Najwięcej winnic powstaje w województwie pomorskim, małopolskim, lubelskim i świętokrzyskim. Ciekawe są fakty dotyczące ich powierzchni, ponieważ zaledwie 4 procent to winnice o powierzchni 10 hektarów i więcej. Zdecydowana większość nie przekracza 1 hektara. Oznacza to, na razie produkcja wina w Polsce nastawiona jest na niewielką skalę i ukierunkowana na agroturystykę. Tymczasem, przewiduje się, że w ciągu najbliższych 50 lat klimat na południu Europy zmieni się na tyle, że uprawa winorośli stanie się trudna bądź nawet niemożliwa. Kraje środkowo i północnoeuropejskie, które już teraz stawiają na produkcję wina, w przyszłości mogą okazać się winiarskimi oazami.

Już nieraz w całej historii klimat sprawił winiarzom dużo kłopotu. Pozostając przy naszym kraju, mało kto wie, iż już w średniowieczu mieliśmy wysoko rozwiniętą kulturę winną. Jak to możliwe? Powstawało wtedy wiele klasztorów, kościołów, a dla obrządków chrześcijańskich wino ma duże znaczenie. Najwięcej winnic pojawiło się wówczas wzdłuż Wisły, która zapewniała łagodny klimat i odpowiednie nawodnienie. Stąd obecnie nazwy miejscowości, takich jak Winnica, Winiary, Winna Góra, Winnik. Niestety, ochłodzenie klimatu, a następnie ciągłe wojny, doprowadziły do zaprzepaszczenia możliwości uprawy winorośli. Dopiero lata międzywojenne, a następnie lata 90-te XX wieku, to wielki powrót do kultury winnej w Polsce.

Czy polskie wina są dobre?

Dzięki rozwojowi winiarstwa w Polsce, są coraz lepsze. Różnią się od win włoskich, hiszpańskich czy francuskich, bo pochodzą z hybryd winorośli bardziej odpornych na zimno, co wiąże się niestety ze stratą jakości na rzecz możliwości uprawy. Stąd też najpopularniejsze odmiany w kraju nad Wisłą to Riesling, Jutrzenka, Solaris, Johanniter czy Seyval Blanc (białe) oraz regent, pinot noir i rondo (czerwone). Uprawa winorośli w naszym klimacie jest tym bardziej wymagająca, że przymrozki potrafią zaskoczyć i nieraz wymuszają wcześniejsze winobranie, uniemożliwiając produkcję lepszych win.

Niemniej jednak polscy winiarze się nie poddają i pokazują, że potrafią dokonać niemożliwego, oddając w ręce konsumentów dobrej jakości wina, doceniane również przez sommelierów. Obecnie, jedne z najsłynniejszych polskich winnic to Winnica Turnau, Winnica Płochockich, Winnica Solaris czy Winnica Mierzęcin. Wina produkowane w tych winnicach można coraz częściej spotkać na półkach w sklepach specjalizujących się w sprzedaży win i trzeba się spieszyć, bo szybko znikają.

Odpoczynek w cieniu winorośli

Coraz większą popularnością cieszy się również agroturystyka związana z winiarstwem. Winnice inwestują w rozwój infrastruktury hotelowej, oferując całe pakiety pobytowe, od noclegu, przez lokalne atrakcje, po degustacje win połączone z posiłkami z lokalnych produktów. Takim zagłębiem jest np. Zielona Góra i Sandomierz. Obie te miejscowości cieszą się zresztą dużą sławą winiarską, w związku ze świętami i konwentami winiarskimi organizowanymi rokrocznie i przyciągającymi coraz większe grono specjalistów, amatorów oraz ciekawskich turystów.